Powódź, Paweł Fleszar, Księży Młyn Dom Wydawniczy

Lubicie kryminały? Powiemy Wam szczerze, że my nie wiedziałyśmy czy lubimy, bo nie czytałyśmy nigdy żadnego. Dlatego, jak dostałyśmy propozycję od Pawła Fleszara przeczytania jego powieści, trochę na początku się wahałyśmy czy się tego podjąć. W końcu po przemyśleniu i przeczytaniu informacji, które nam autor przesłał na temat swojej książki, jak i kilku jej rozdziałów zdecydowałyśmy się przeczytać (jak to sam autor nazwał) Kryminał z oryginalnym tematem pt. Powódź. Czy to był dobry krok?

Zostawimy Wam również opis, który nas bardzo mocno zaintrygował i zaciekawił :
Pewnej nocy czterdziestoletni Jakub wyskakuje z dziewiątego piętra wieżowca w Krakowie. Zostawia list pożegnalny ze zdjęciem pięknej dziewczyny. Być może jest to Zuza, o której Kuba napisał: „Zły człowiek zabrał Zuzę i odtąd moje życie straciło sens”.
Co tak naprawdę skłoniło mężczyznę do samobójstwa? Kim jest Zuza i co się z nią stało? Jaki związek z tym wszystkim mają budzące grozę filmy znalezione w smartfonie Jakuba? Odpowiedzi na te pytania próbuje znaleźć Kris, przyjaciel Kuby z dzieciństwa. Kris jest zawodowym żołnierzem, ale daleko mu do typowego bohatera, który samotnie stawia czoło złemu światu – kiepsko strzela, ma nadciśnienie i początki nadwagi. Tymczasem prywatne śledztwo, w którym pomaga mu dwójka nastolatków, prowadzi go do zaskakujących odkryć…
W tym obfitującym w humor kryminale autor podrzuca czytelnikowi różne tropy, sprowadzając go często na manowce. Tytułowa powódź nieubłaganie zbliża się do miasta…

Książka została napisana w bardzo ciekawy sposób. Na początku każdego rozdziału dostajemy wycinki informacji, to z gazety, to z jakiegoś bloga, oraz oczywiście informacje o stanie pogodowym w Krakowie, oraz nadchodzącej powodzi. Jak się okażę później te wycinki staną się bardzo ważnym elementem całej powieści.
Kris, po rzekomej samobójczej śmierci swojego przyjaciela z dzieciństwa postanawia rozwikłać zagadkę i poznać przyczynę jego zgonu. Udaje się więc do Krakowa, by na własną rękę rozpocząć śledztwo. Nie wie komu może ufać i z kim trzymać.
Wygląda na to, że Kuba pozostawił za sobą ślady, które tylko Kris może zrozumieć i odczytać. Były wojskowy, bada każdą informację, żeby tylko wyjaśnić okoliczności śmierci przyjaciela. Pomaga mu w tym dwójka nastolatków, którzy najwyraźniej nie zdają sobie sprawy w jak poważne tarapaty się wpakowali. Ta sprawa staje się coraz poważniejsza i wychodzą na jaw coraz bardziej szokujące fakty. Robi się groźnie i niebezpiecznie, a nasi bohaterowie nie wiedzą komu mogą ufać w tym momencie. Jednak dzięki pomocy tej dwójki, i ich znajomości nowoczesnej technologii, Kris może zdziałać wiele.
Nie zabraknie tu zabawnych dialogów, które rozmieszały nieraz. Nie zbyt długie opisy i charakterystyczni bohaterowie, to są plusy tej powieści. Autor umiejscowił akcję w Krakowie, stworzył postacie, które miały swoje za uszami, oraz ich przeszłość nie była całkiem czysta. Wszystko wydawało się tu prawdziwe.
Dla nas jedynym minusem, był tylko fakt, że książkę czytałyśmy w formie elektronicznej co nie oddało nam za bardzo tego w jaki sposób była skonstruowana. Chodzi nam głównie tu o wygląd tych wycinków na początku rozdziałów. Wszystko nam się niestety zlewało. Na pewno Ci co przeczytają książkę w wersji papierowej nie zobaczą żadnych wad 
Historia na pewno pozostanie w naszej głowie jakiś czas, bo tematyka i jej wykonanie bardzo nam się podobała. Autor powiązał wszystko ze sobą, miało to logiczne wyjaśnienia i wszystko było spójne. Była akcja, były elementy zaskoczenia i niedowierzania. Elementy, które powinien mieć kryminał. Również trzymała w napięciu do ostatniej strony.
Co z tym wspólnego ma tytułowa powódź? To już sami musicie sprawdzić, a uwierzcie że warto  My polecamy, a do kryminałów, na pewno wrócimy jeszcze nie raz.
Pawłowie Fleszarowi serdecznie dziękujemy za możliwość recenzji.

Jedna odpowiedź na “Powódź, Paweł Fleszar, Księży Młyn Dom Wydawniczy”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s